Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Specjale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Specjale. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 września 2021

Anna Orzelska

 





August II Mocny, elektor saski, król Polski i książę Litwy słynął z rozwiązłości oraz zamiłowania do kobiet. Zazwyczaj posiadał jedną szczególną faworytę, lecz w tym samym czasie potrafił oddawać się wielu innym miłościom. Jedną z nich była Henrietta Rénard, warszawska mieszczanka, która mogła nawet nie znać prawdziwej tożsamości swojego kochanka. Owocem tej znajomości było dziecko, o którego istnieniu król przez prawie dwa lata nie wiedział. Tymczasem Henrietta wraz z córką Anną Karoliną wyprowadziła się do Paryża, gdzie wyszła za mąż. Wiele lat później Annę odkrył jej przyrodni brat, hrabia Fryderyk August Rutowski (również bękart Agusta II, jednak ze związku z Fatimą, turecką niewolnicą). Zabrał Annę na dreźnieński dwór, gdzie została przedstawiona ojcu. 

poniedziałek, 12 listopada 2018

Rada Regencyjna


11-ego listopada jest we Francji czy w Niemczech dniem wspomnienia oficjalnego zakończenia wielkiego krwawego mielenia mięsa armatniego zwanego szerzej jako Pierwsza Wojna Światowa. W Polsce mamy w tym czasie oczywiście Święto Niepodległości. Prawdę powiedziawszy data ta jest nieco wyssana z palca, bo w sumie 11 listopada 1918 roku nie zdarzyło się naprawdę nic ważnego, co powodowałoby że Polska odzyskała tą niepodległość. Precyzując - 100 lat temu Rada Regencyjna Królestwa Polskiego oddała władzę nad wojskiem w ręce Józefa Piłsudskiego.

wtorek, 26 września 2017

Stefan Czarniecki


Stefan Czarnecki, herbu Łodzia. Hetman polny koronny, uwieczniony w hymnie narodowym, jako bohater który uratował Rzeczpospolitą przed Szwedzką inwazją. W czasach zaborów idealizowany na męża stanu, wzór cnót rycerskich i ostatniego sprawiedliwego u początków schyłku świetności Rzeczypospolitej. Był dobrym praktykiem wojennym, efektywnym dowódcą konnicy, wiernym poddanym polskich królów i faktycznie wsławił się tłuczeniem szwedzkiego okupanta. Nie robił jednak tego wszystkiego za darmo, w jego poczynaniach ujawnia się pazerność, zarzucano mu również niepotrzebne ryzykanctwo i brutalne plądrowanie terenów, które przyszło mu chronić.

Stefan Czarniecki urodził się na przełomie XVI i XVII wieku w średniozamożnej rodzinie świętokrzyskiej szlachty. Krzysztof, ojciec Stefana, był stronnikiem króla Zygmunta III Wazy. Wsławił się odwagą w bitwie pod Kircholmem podczas jednej z wojen ze Szwedami, za co otrzymał od królowej i króla dwa starostwa. Mimo pełnienia dwóch urzędów, niewielkie rodowe włości w Czarncy nie wystarczały na należytą naukę i wychowanie jego jedenaściorga potomków. Stefan będąc szóstym z dziesięciu braci nie mógł liczyć na specjalne traktowanie, które zapewnione było dzieciom bogatej magnaterii. 

wtorek, 21 marca 2017

Trucicielka


Trucicielka - przebiegła i okrutna władczyni, mistrzyni magii, żona Popiela. Wspomniana po raz pierwszy w kronice Mistrza Wincentego Kadłubka. W obawie przed utratą władzy inspiruje swojego męża do popełnienia zbrodni na własnej rodzinie. Podobnie jak jej mąż posiada charakterystykę chtoniczną, jest czarownicą, twórczynią cudownego kielicha którym władca zatruwa swoich krewnych. Archetyp gniewnej i władczej wiedźmy, który przedstawia sobą Trucicielka możemy odnaleźć w wielu mitologiach świata, w tym greckiej i celtyckiej.


O postaci 
W polskich legendach dynastycznych u boku króla Popiela napotykamy również jego małżonkę. Dzieli ona z Popielem tragiczny los, a po raz pierwszy jej osoba pojawia się w kronice Mistrza Wincentego Kadłubka. Nie poznajemy jednak jej imienia. Autor używa do opisu bohaterki różnych słów, między innymi nazywa ją trucicielką. Dlatego też w niniejszym tekście, mimo iż w późniejszych relacjach nadawano jej rozmaite imiona, będzie pojawiać się jako Trucicielka. 

Tekst, podobnie do poprzednich skupiony jest na podkreśleniu mitologicznego charakteru legend dynastycznych. W przypadku Trucicielki jest to szczególnie trudne, gdyż badacze dotychczas nie zajmowali się jej osobą. Może to wynikać ze złej sławy kroniki Kadłubka, który opisując prahistorię Polski, zgodnie z panującymi wówczas w Europie standardami kronikarskimi, wymyślał niektóre wydarzenia i postacie aby dodać pradawności i splendoru swojej młodej ojczyźnie. Abstrahując jednak od tego czy postać ta została przez niego wymyślona, zapożyczona, czy też istniała w pierwotnej wersji legendy, można spokojnie stwierdzić, że na stałe wpisała się w poczet legendarnych postaci funkcjonujących w polskiej kulturze. Nie mówiąc już o tym, że Trucicielka pasuje do pewnego mitologicznego archetypu, powszechnego w wielu mitologiach, który postaramy się uwidocznić. 

sobota, 14 stycznia 2017

Popiel



Pierwszy wymieniony przez kronikarzy legendarny władca Polski. Tyran, który przez swoje złe uczynki zostaje skazany przez bogów na karę w postaci pożarcia przez myszy. Podczas ucieczki przed plagą gryzoni traci po kolei wszystkie trzy przymioty władcy, w wierzeniach indoeuropejskich uosabiające podział ról społecznych. Prawdopodobnie legenda o nim jest echem dramatu rocznego, w którym młody heros lub bóg odbija z rąk starego władcy centrum świata. W takim ujęciu Popiel pozostawałby władcą dolnej części osi świata, a jego przeciwnik - Piast lub Siemowit - jej górnej części

O postaci 
Król Popiel to legendarny władca, o którym słyszał chyba każdy mieszkaniec kraju nad Wisłą będąc dzieckiem. Ta tragiczna postać, będąca pierwszym wymienionym przez kronikarzy z imienia polskim księciem przez setki lat rozpalała wyobraźnię twórców kultury i historyków. Ci drudzy wciąż głowią się nad tym, czy taka osoba istniała i rządziła krajem Polan, czy jedynie jest wymysłem kronikarza. Niniejszy tekst jednak nie ma na celu dać odpowiedzi na te pytania.  Opracowanie ma zwrócić uwagę na mitologiczne aspekty legend opisujących upadek tego bohatera.

sobota, 19 marca 2016

Specjal: Mieszko Bolesławowic


Oto Mieszko Bolesławowic, niedoszły władca Polski, który zniknął z kart historii niemal równie szybko jak się pojawił. Jako syn prawowitego króla Polski [Bolesława II Śmiałego](który został wygnany) współrządził przez kilka lat z [Władysławem Hermanem](bratem wygnanego króla), jednak ktoś (hehe ktoś, wcale nie sugeruję stronników Hermana) go otruł i młody książę umarł.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Specjal: Krzysztof 'Piorun' Radziwiłł


Na początek mała reklama. Wystartowała ciekawa inicjatywa crowdfundingowa: [klik

Temat zawsze dla mnie był interesujący. Na tyle, że od jakiegoś czasu wiedzę zdobytą dzięki stronkom Bogowie Polscy oraz Weneda wykorzystuję przy tworzeniu komiksów, rysunków i innych bazgrołów. Dzięki temu udało mi się podczepić do projektu "Bóstwa i demony w dawnej Polsce", jeśli uzbieramy odpowiednią liczbę kasy usiądę do legendarnych postaci i potworów (i nie omieszkam ich tutaj opublikować). 

Zapraszam do wspierania projektu!


***


Magnacka rodzina Radziwiłłów (herbu Trąby) zapisała się w polskiej kulturze ręką Sienkiewicza jako podli zdrajcy Rzeczypospolitej - moim zdaniem niesłusznie. Choć trzeba przyznać, że niczym Lannisterowie z "Gry o tron" dbali bardziej o własne kieszenie niż o losy Litwy czy Korony. U początków tego rodu wszyscy męscy potomkowie po narodzinach mogli otrzymać jedno z kilku imion: Jan, Michał, Stanisław, Mikołaj lub Krzysztof. Spowodowało to, że każdy z Radziwiłłów prędzej czy później otrzymywał stosowne do jego charakteru przezwisko, by być odróżnialnym od reszty rodziny.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Specjal: Książę Józef Antoni Poniatowski


Urodzony w arystokratycznej polskiej rodzinie Poniatowskich, herbu Ciołek. Ojciec Józefa, brat ostatniego polskiego Króla Stanisława Augusta, służył w austriackim wojsku, przez co Józef przyszedł na świat we Wiedniu, gdzie również spędził większość swojego dzieciństwa. Duży wpływ na Józefa miał jego stryj, do którego często jeździł do Warszawy. Dzięki niemu zainteresował się Polską. Gdy stał się mężczyzną, podobnie jak ojciec, wstąpił do austriackiego wojska, gdzie bohaterstwem i odwagą wywalczył sobie miejsce adiutanta u boku samego Cesarza.

Wyrzekł się tego, gdy do służby wojskowej wezwał go Stanisław August oraz sejm Rzeczypospolitej. Jako zwolennik reform w Polsce, wraz ze swymi ułanami ubezpieczał Zamek Królewski podczas uchwalania Konstytucji 3 Maja. W wojnie polsko-rosyjskiej w 1792 roku rozgromił pod Zieleńcami wojska wroga. Co smutne, była to pierwsza od czasów Sobieskiego wygrana przez wojska rzeczypospolitej bitwa. Zostało to upamiętnione powstaniem orderu Virtuti Militari. Tymczasem cipowaty stryjek Józefa przeszedł na stronę Konfederacji Targowickiej - szlachty współpracującej z Moskwą. Poniatowski poczuł się oszukany. Odszedł z armii i wrócił do Wiednia. W tym czasie nastąpił drugi rozbiór Rzeczypospolitej.

czwartek, 30 stycznia 2014

Specjal: Mistrz Twardowski


Pan Twardowski jest prawdopodobnie postacią autentyczną. Był jednym z nadwornych czarnoksiężników króla Zygmunta Augusta. Niektórzy badacze kojarzą jego osobę z Laurentiusem Dhurem, z łaciny Durentius, co oznacza "twardy". Laurentius pochodził z Norymbergi, studiował w Wittenberdze, dawniejszym europejskim centrum sztuk magicznych. Astrologia, nekromancja, alchemia - ogólnie magia były takimi samymi dziedzinami nauki co matematyka, czy łacina. Sama Akademia Krakowska w XVI wieku nie odstawała wiele pod tym względem od Akademii w Wittenberdze. Ów Mistrz Twardowski miał na zlecenie pogrążonego w żałobie Króla Zygmunta przywołać ducha jego zmarłej żony - Barbary Radziwiłłówny. Zrobił to za sprawą zwierciadeł, które do dziś przetrwały. Jedno z nich, pęknięte na trzy części, można oglądać w Węgrowie. Ponadto nie zostaje wiele więcej historycznych informacji na temat tej postaci. Zawsze można posiłkować się legendami.

czwartek, 16 stycznia 2014

Specjal: Jakub Sobieski


Herbu Janina. Ojciec Jana III, przyszłego króla Polski. Nic dziwnego, że syn wspiął się tak wysoko, mając takiego ojca. Mając około 20 lat życia podróżował po Europie, studiując, poznając możnych ówczesnego świata i przyglądając się życiu ludzi w innych krainach. Tak już wtedy było, że człowiek obyty w świecie znaczył więcej, niż ktoś kto spędził całe życie w jednym tylko miejscu czytając książki i rachując. Do tego dochodzi sarmacka moda na pisanie pamiętników i proszę Państwa, mamy polskiego prekursora literatury faktu. Jakub starał się opisywać wszystko bardzo skrupulatnie, oddając jak najwięcej szczegółów i niuansów rzeczywistości, którą oglądał. Nie żeby był jakoś bardzo obiektywny — pisał owe pamiętniki z perspektywy Polaka, Sarmaty. Nie podobała mu się reformacja, prześladowania katolików, nie przepadał za kalwinistami, luteranami ani anglikanami. Podczas swej podróży odwiedził Włochy, Francję, Niderlandy, Niemcy, Szwajcarię, Anglię, Hiszpanię i Ziemię Świętą.

Będąc w Anglii chwalił republikańskie zapędy możnych, lecz zarazem zauważał, że tamtejsza szlachta jest skłonna do spisków i zdrad. Krytykował Angielskich Monarchów za prześladowania na katolikach. We Francji poznał króla Francji Henryka IV, który niedługo potem został zamordowany. Egzekucję na mordercy oglądał własnymi oczami. Królobójcę przeciągnięto ulicami Paryża. Następnie rękę, w której trzymał morderczy sztylet spalono na węgiel. Potem szarpano go rozgrzanymi szczypcami, zdarto skórę, oblano wrzącym olejem, woskiem, żywicą i siarką. Do pępka nalano roztopiony ołów. Na koniec rozerwano go końmi i poćwiartowano. Co ciekawe, gdy Sobieski wraz z towarzyszami wrócili do domu gospodarza, u którego jeden z nich mieszkał, gospodarz z radością zajadał jajecznicę zasmażaną z ciałem zamachowca. Mniam. Sobieskiemu podobało się w Wenecji, którą uważał ustrojem za najbardziej podobną do Rzeczypospolitej. W historii i geografii Niderlandów, które ówcześnie rozbite były na wiele małych królestw, Jakub odnajdywał się bez problemu. Podobało mu się republikańskie podejście tamtejszych mieszczan, zamiłowanie do wolności oraz zdyscyplinowane wojsko. Za niegodne europejskiego państwa uważał kontakty handlowe z Ottomańskim Imperium i prześladowania katolików. 

Po powrocie do kraju piął się na szczeblach kariery. Był dworzaninem królewskim, krajczym wielkim koronnym, podczaszym wielkim koronnym, wojewodą bełskim, wojewodą ruskim, kasztelanem krakowskim, starostą Trembowli, Krasnegostawu, Jaworowa, Stryjowa, Kałusza, Baru, Tucholi i Gniewu. Krótko mówiąc, pomnożył majątek swoich ojców i był dziany. Jako człowiek był rozważny w radach, dbał o interesy kraju, dbał o rodzinę. Pozostawił po sobie mnogość dzieł pisanych. Moim osobistym zdaniem, był przykładem stereotypowego Polaka. Kochający ojciec, patriota, katolik. 

sobota, 11 stycznia 2014

Specjal: Fight


Oto taki robiony pokątnie na kolanie rysunek, żeby zamydlić wam oczy, że niby wcale nie chodzi mi o to o co niżej, duuuh.

W tym roku pojawiła się komiksowa impreza Złote Kurczaki, która będzie nagradzać tytułowym Złotym Kurczakiem niezależnych autorów komiksowych. Zwycięzcy są wyłaniani przez głosowanie i z pomocą jury. Do czterech z pięciu kategorii zakwalifikowały się dwa moje twory z 2013 roku: Młodzik oraz Rybka Śmierci. Do tego zauważono mój występ w 1zine "WALKA". Jeśli chcecie zagłosować, to można to zrobić tutaj. Pozdrawiam.

czwartek, 9 stycznia 2014

Specjale: Łukasz Opaliński


Ród Opalińskich, herbu Łodzia, istniał na kartach historii Rzeczypospolitej już od czasów królowej Bony. Pradziad Łukasza - Piotr, dawał nauki młodemu Zygmuntowi Augustowi, a jego ojciec Andrzej był ważnym możnowładcą i Marszałkiem Koronnym, sprzymierzeńcem Stefana Batorego. Sam Łukasz po starannym domowym wychowaniu został wysłany za granicę by dokończyć nauki. Gdy wrócił do kraju bawił na królewskim dworze, po czym gdy nadarzyła się okazja wyruszył na wojnę na Wołoszczyznę, gdzie mógł sprawdzić swoje umiejętności rycerskie. Potem po ojcu stał się kasztelanem Poznańskim, będąc od 1590 starostą Leżajskim. 


Pech chciał, że starostwo graniczyło z ziemiami Stadnickiego, który psocił się Opalińskiemu od początku. Przesunął kamienie graniczne starostwa leżajskiego, podkradając kilka mil gruntów, podstępem przywłaszczył sobie prawo do składu zboża w leżajskich spichlerzach, zajął bezprawnie kamieniołomy należące do Łukasza, zajechał włości Opalińskich, wypędził kupców z okolicy, plądrował wsie należące do starosty leżajskiego. Porywał i bił każdego, kto z Opalińskimi miał bliższy kontakt. Sprawę jeszcze zaogniał fakt, że żony obu magnatów się nienawidziły. Opaliński z początku szukał pokojowej drogi, składał pozwy i nawet próbował mediacji z Stadnickim. Nic to nie pomagało. Opaliński wyjechał z wojskiem i zaczął grabić ziemie Stadnickiego. Wojna rozpoczęła się na dobre. Krew za krew. Obaj panowie bliscy byli bliscy śmierci po kilka razy. Nawzajem grabili swoje włości przez dwa lata, aż Stadnicki zaczął skłaniać się do zgody. Zrobił to, ponieważ miał nadzieję wywołać rokosz, strącić Zygmunta III, a na króla powołać Gabriela Batorego. Robił to raczej gdyż wierzył, że z siłami z Siedmiogrodu rozprawi się z Opalińskim i ze swoimi wrogami, aniżeli z troski za kraj. Wiedząc, że z południa przybędą posiłki, Stadnicki cierpliwie czekał w jednej ze swych wsi. W tym czasie od psychotycznego magnata uciekali ludzie przyłączając się do Opalińskiego, który w końcu zaatakował . Stadnicki jednak chował się już w górach, uciekając tropicielom Opalińskiego. W końcu ludzie Diabła sprzedali miejsce jego pobytu, więc wysłano przeciwko niemu drużynę kozaków. Z początku Stadnicki myślał, że to nadchodzą posiłki z Siedmiogrodu, jednak kiedy się zorientował uciekł do pobliskiego lasu chowając się za kłodą. Znów uratowałby się, ale został dostrzeżony. Porąbano go, Tatarzyn odciął mu głowę, zwłoki dostarczono Opalińskiemu, który śmierć wolnego człowieka jakim był Stadnicki wziął na siebie. Wsadził jego ciało do beczki i podobno długo tak stało nie pochowane. Z okazji uwolnienia świata od Diabła Stadnickiego ufundował w Leżajsku bazylikę.

Łukasz miał trzy różne żony, z czego każda była wdową po innym możnym panie, przez co zawsze ślubem się bogacił. Choć wojna ze Stadnickim zrujnowała finansowo Opalińskiego, za wierność Zygmuntowi III, którego nawet zasłonił własną piersią podczas zamachu, otrzymał 15 starostw i funkcję Marszałka Koronnego. Podczas dwóch bezkrólewi gospodarzył wolnym elekcjom. Zmarł dostatnio w klasztorze bernardynów, obok bazyliki którą kazał zbudować. 

niedziela, 5 stycznia 2014

Specjal: Diabeł Stadnicki


Stanisław Stadnicki herbu Szreniawa. Kalwinista. W historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów wsławił się nadzwyczajnym warcholstwem, brutalnością i zuchwałością. Za udział w wojnach (bodajże z Moskwą) otrzymał od Polskiego Króla starostwo Zygwulskie, gdzieś na Inflantach, którego podobno nawet nie odwiedził. Mimo to poczuł się niedoceniony i wyjechał. Walczył przeciwko Turkom dowodząc wojskami węgierskimi, walczył przeciwko Polakom dowodząc wojskami austriackimi. Był posłem na sejm, stojąc w opozycji do Zamojskiego. Wziął udział w rokoszu Zebrzydowskiego jako jeden z przywódców. Jednak w ostatniej chwili gdy było już wiadomo, że zbrojne powstanie jest przegrane, wypiął się na rokoszan i wrócił z wojskiem do domu. Osiadł w Łańcucie, który otrzymał za długi od jakiejś szlachcianki. I tu zaczyna się jego historia o najazdach na sąsiadów. Siał popłoch gdziekolwiek się pojawiał. Terroryzował całą ziemię Przemyską, przez co zaczęto nazywać go Diabłem. Sam Stanisław nie przepadał za tym przezwiskiem. Pewnego razu trafiła kosa na kamień. Prywatna wojna, którą rozpoczął z leżajskim starostą Łukaszem Opalińskim skończyła się śmiercią Stadnickiego. Zabił go siepacz Opalińskiego - Tatarzyn Persa, który za ten czyn został nagrodzony szlachectwem. Warcholski żywot Stadnickiego nie jest niczym dziwnym. Łańcucki Diabeł pochodził z rodziny o awanturniczych tradycjach - jego matką była Barbara Zborowska, siostra Samuela.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Specjal: Samuel Zborowski


Syn konkretnej szychy, Marcina Zborowskiego, kasztelana krakowskiego. Samuel to przykład gościa marzącego o rycerskiej chwale, ale jak zwykle nie do końca się to udało. Posiadał sławę wyśmienitego wojskowego, ale przy okazji traktowano go jak awanturnika i pieniacza. 

Gdy na tronie polskim zasiadał Walezy, odbywał się turniej rycerski na Wawelu. Samuel zatknął w kopię mając nadzieję na pojedynek. Wyjął ją Chorwat Janusz, sługa kasztelana wojnickiego Jana Tęczyńskiego. To Samuela rozzłościło, jako człeka wyższego stanem. W zamian wysłał swojego pachołka, a Tęczyński wyruszył do siebie przygotować się do walki ze Zborowskim. Pachołek Zborowskiego sromotnie przegrał, co Samuela jeszcze bardziej rozwścieczyło. Wziął czekan i rzucił się na Chorwata. Na zamku zrobił się taki tumult, iż król myślał, że wybuchły zamieszki. I tu na deski theatrum vitae wszedł Andrzej Wapowski, kasztelan przemyski, chcący załagodzić sprawę. Dostał od Zborowskiego czekanem przez czaszkę, polała się jucha, ale kasztelan przeżył. Łaził potem po zamku chwaląc się otwartą raną, miast ją obłożyć chlebem z pajęczyną. Wdało się zakażenie i wykitował. Za przelanie krwi w obliczu króla karano głową, jednak uznano iż Zborowski działał w czasie awantury i nie rozłupał głowy Wapowskiego z premedytacją, więc awanturnika wygnano z kraju. 

Samuel schronił się w Siedmiogrodzie, u Stefana Batorego. Nakłaniał go do objęcia tronu Rzeczypospolitej, mając nadzieję na wzrost znaczenia rodziny Zborowskich oraz zdjęcie ciążącej na nim banicji. Do tego nie doszło - kiedy wybrano Batorego na Króla, ten związał się politycznie z Zamoyskim całkowicie olewając Zborowskich. Samuel wrócił do kraju, po czym wybrał się na wojnę z Rosją. Brał udział we wszystkich znacznych walkach, świecąc odwagą. Inni dowódcy znając sławę Samuela, próbowali podczas bitew odsuwać go od chwały i zwycięstw. Nie wywalczył sobie na wojnie przychylności Króla i anulowania banicji. Wybrał się na Dzikie Pola, gdzie Kozacy przyjęli go z otwartymi ramionami na swego wodza. Jako hetman kozacki złupił kilka granicznych miejscowości Zamoyskiego nad Morzem Czarnym oraz rozgromił sporą flotyllę Turecką. Nie było to w smak ani Bathoremu, ani Zamoyskiemu, ani Turkom z którymi Rzeczpospolita miała podpisany pokój.

Tymczasem lutnista Zborowskiego szwendający się po kraju przyniósł Batoremu listy, z których wynikało, że Samuel wraz z bratem chcą zabić Króla. Ten wydał uniwersał nakazujący schwytanie Zborowskiego. Kiedy ten odwiedzał swoją rodzinę w Krakowskiem, Zamoyski wraz z Żółkiewskim dorwali go, osądzili i skrócili o głowę. W historii kraju to pierwszy przykład wielkiej afery, która wstrząsnęła polityką. Pośród zwykłej szlachty ścięcie Zborowskiego było czymś nie do pomyślenia, celującym w wolności szlacheckie. Do dziś nie wiadomo czy Samuel z bratem rzeczywiście chcieli dokonać zamachu na życie króla.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Specjal: Józef Haller



Urodzony 13 sierpnia 1873 roku w Jurczycach, zmarły 4 czerwca 1960 roku w Londynie. Harcmistrz, legionista, generał broni Wojska Polskiego, działacz polityczny i społeczny, kawaler orderów Orła Białego i Virtuti Militari.

Przyjechał z Francji do kształtującej się na nowo Polski w 1919 roku z Błękitną Armią, która przywiozła ze sobą 120 czołgów, przez co kraj stał się na tamten czas czwartą największą siłą pancerną na świecie. Nadzorował odzyskiwanie Pomorza Gdańskiego, przez co istniał tutaj większy kult jego osoby niż osoby Piłsudskiego. Symbolicznie zaślubił kraj z Bałtykiem.

Na dokładkę dwa zdjęcia z domowych zbiorów. Uroczyste powitania wojsk Hallera:

Nowe nad Wisłą 1920

Gmina Osie 1920

wtorek, 5 listopada 2013

Specjal: Rotmistrz Polonia


Pierwszy fanart na blogu! Przygody tego pana można przeczytać tutaj. Na tej samej stronce można przeczytać także inne solidne, undergroundowe komiksiki. Fajnie jednak byłoby poczytać je na papierze. Zachęcam wszystkich do sypnięcia groszem na zbiórkę hajsu dla Smallpress: klik klik klik .

czwartek, 31 października 2013

Specjal: Jan Sariusz Zamoyski


Polski szlachcic, magnat, sekretarz królewski od 1565, podkanclerzy koronny od 1576, kanclerz wielki koronny od 1578 i hetman wielki koronny Rzeczypospolitej Obojga Narodów od roku 1581. Generalny starosta krakowski w latach 1580-1585, starosta bełski, międzyrzecki, krzeszowski, knyszyński, tykociński i dorpacki. (wiki)



Urodził się w rodzinie kalwińskiej. Będąc młodzieniaszkiem, ówczesnym zwyczajem, dostał od rodziców hajs na podróż i kopa w tyłek. Miał wrócić z doświadczeniem i obyciem w świecie. Studiując prawo w Paryżu, Strasburgu i Padwie (gdzie został wybrany na urząd rektora i przechrzcił się na katolicyzm) skupił się na polityce. Napisał kilka dzieł porównujących Rzeczpospolitą do Republiki Rzymskiej. Kiedy wrócił do kraju, piął się jak burza po drabinie kariery. 

W czasach Zygmunta II Augusta obejmował urząd sekretarza królewskiego. W czasie wolnej elekcji stał po stronie Henryka Walezego, w opozycji do magnatów chcących widzieć Habsburgów na tronie. W czasie bezkrólewia był pomysłodawcą koronowania Anny Jagiellonki na króla. Po wyborze Bathorego skumplował się z nim i wespół prowadzili politykę kraju. Właśnie wtedy został Hetmanem Wielkim Koronnym - czyli osobą odpowiedzialną za połowę wojsk całej Rzeczypospolitej. Sympatyzowała z nim raczej biedna lub zwykła szlachta, jednak kiedy pojmał i ściął banitę Samuela Zborowskiego stracił w ich oczach. Po śmierci Batorego pomógł Zygmuntowi III Wazie pokonać wojska Habsburskie ubiegające się siłą o tron polski, po czym stanął w opozycji do jego działań. Pozostał po tej stronie do śmierci.  Nowy król obawiał się wpływów Zamoyskiego, jednak według prawa nie mógł odwołać go z urzędu który w tamtym okresie pełnił.

Był gościem, który miał swoją wizję kraju i próbował  (mniej lub bardziej udanie)  ją forsować. Nie ufał Habsburgom i nienawidził Turcji, widząc w niej niebezpieczeństwo dla kraju i Europy. Nie widział również interesu w mieszaniu się w zbyt wiele konfliktów. Zbudował od podstaw Zamość. Prócz tego pozostawił swojemu spadkobiercy 11 miast i ponad 200 wsi. Jako dzierżawca ziem królewskich pozostawił 12 miast i 612 wsi. Przez okres swojego życia stał się obrzydliwie bogaty. Jego majątek (Ordynacja Zamoyska) działał sprawnie od końca jego życia (1605) prawie do końca II wojny światowej (1944). 

niedziela, 13 stycznia 2013

Specjal: Sukkub


Takie tam. Rysunek sponsoruje Curt Kobane.

niedziela, 23 grudnia 2012

Specjal: Wanda 2


A miałem ochotę jeszcze raz narysować to sobie narysowałem. >Tutaj< wcześniejsza wersja. Pozdro600

niedziela, 9 grudnia 2012

Specjal: Jan Kochanowski


Cieszy mię ten rym: Polak mądr po szkodzie:
lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
nową przypowieść Polak sobie kupi,
że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.