Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jagiellonowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jagiellonowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

Anna Jagiellonka


Niedoszła żona Heryka Walezego. Kiedy ten ulotnił się z Polski, okrzykniętą ją królową Polski i wielką księżną litewską (w sensie że była królem, a nie żoną króla). Anna i tak wyszła wkrótce za Stefana Batorego, którego również koronowano (i mieliśmy dwóch królów na raz). Po jego śmierci zrzekła się praw do korony, przy okazji popierając kandydaturę swojego siostrzeńca Zygmunta III Wazy. Podczas bezkrólewia wciąż pozostawała najważniejszą osobą w państwie.

środa, 22 lutego 2012

Zugmunt II August



Przeprowadził unifikację Litwy i Korony, która zapoczątkowała istnienie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Przy okazji był półwłochem o delikatnym usposobieniu, który popełnił mezalians.

sobota, 8 października 2011

Zygmunt I Stary



Och, Zygmunt, Zygmunt. Mąż Bony Sforzy, która przywiozła z Włoch do Polski troche kultury w postaci włoskiego żarcia. Pewnie jeśli będe miał ochotę to ją narysuję, bo to fajna postać historyczna. Ach no i Zygi też doprowadził do Hołdu Pruskiego, to ważna rzecz dla historii tego kartoflanego kraju.

czwartek, 22 września 2011

Aleksander Jagiellonczyk



Ot ten oto władca dał sobie wcisnąć konstytucję "Nihil Novi". I od tego momentu możemy mowić o słabiutkich Królach Polski z rękami skrępowanymi przez szlachtę.

PS. Aktualizacji bardzo długo nie było, sam nie wiem kiedy pojawi się kolejna. Cóż, większość czasu zajmowało mi życie i rysowanie komiksów, a efekty tego drugiego będzie można znaleźć na MFKiG w Łodzi. Po pierwsze, wraz z Janem Skarżyńskim, jako [DNC] komiks, wydajemy własną gazetkę: "Kefta". Swieży materiał o Drużynie Niesamowitych Cweli! W tych niesfornych chłopakach nie płynie krew lecz madżenta!




LUBISZ TO


Kolejną rzeczą nad którą ostatnio spędziłem trochę czasu jest szort do zina '1', który dla ułatwienia sprawy będzie można dostać na tym samym stoisku co 'Kefta"! Tak więc, co jeszcze - od kilku festiwali rysuję do Bicepsa paski komiksowe o Goblinach, więc można mnie i tam znaleźć. No. I okładeczkę kolorowałem do tego wesołego komiksiku.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Jan I Olbracht



Jan Olbracht. Pozował na króla-rycerza, wszędzie łaził z mieczem, ale bawi mnie to, bo na podobiznach ma absolutny brak podbródka.

wtorek, 29 marca 2011

Kazimierz IV Jagiellończyk



Oto Kazimierz Jagiellończyk. Podchodziłem do narysowania jego osoby chyba z piętnaście razy, ani razu nie będąc choć trochę zadowolony z rezultatu. W końcu powstał ten, zupełnie jak wyciosany z lodu.

Teraz garść informacji i co rysowałem kiedy nie rysowałem królów polskich:
-Narysowałem szorta "Kronikarz" w ramach serii "Rycerz Janek" do Magazynu Kolektyw, którego premiera ma być niedługo. plakacik
-Kończą się prace nad komiksem "Człowiek bez szyi", do którego narysowałem kilkanaście stron i świetnie pokolorowałem okładki które narysował Łukasz Rydzewski. Wg planu premiera odbyć ma się na Festiwalu Komiksowa Warszawa w maju. Wydawcą jest Dolna Półka.
-Narysowałem czterostronicowego szorta do nowego zina Marty Nieznayu. Jesli ktoś jest zainteresowany to jeszcze jest trochę czasu, chyba.
-Harvey Barbarzyńca, bohater komiksu mojego autorstwa od jakiegoś czasu posiada własny profil na facebooku. Od wczoraj rozpoczął własną dzialaność, czyli Szkołę dobrych manier. Zapraszam.

wtorek, 22 lutego 2011

Władysław III Warneńczyk



Żył dwadzieścia lat i już zdążył być królem dwóch państw oraz gejem i urządzić dwie wyprawy krzyżowe na turków i zginąć pod Warną.

niedziela, 6 lutego 2011

Władysław II Jagiełło



Jakis Litwin z lasu przyjechał rządzić polską. Historie o wojnach z krzyżakami każdy kojarzy. Tysiąc czterysta dziesięć to data którą każdy polaczek zna, nawet jeżeli nie zna daty chrztu polski czy odzyskania niepodległości. Nikt nie wie czemu, nikt nie wie dlaczego. Chyba z powodu wyraźnej wygranej nad porażającymi siłami wroga, choć ja tam się na tym nie znam. W każdym to zjawisko znów obnaża kompleksy narodu.

Wróćmy lepiej do Jagiełły. Analfabeta, uważany za nieokrzesanego leśnego dziada i płytkiego dzikusa. I ziarno prawdy w tym jest, bo jako władca stosunkowo mało przesiadywał w stolicy. Ciągle jeździł po kraju modląc się po różnych sanktuariach i klasztorach, często przerywając sobie rządzenie i modlitwę łowami. Taki był z niego dziad borowy, że jadąc na Ruś zaziębił się z rana słuchając skowronków i umarł. Ale władcą złym nie był, choć wiele o nim złego można wyczytać (bo go Długosz nie lubił).